„Wsiąść do Pociągu” – wakacyjna podróż życia z planszą w tle

Są takie gry, które każdy powinien znać. Tytuły cieszące się uznaniem na całym świecie, wydawane w wielomilionowych nakładach. Planszówki, które widzieliśmy pewnie na niejednym regale, tylko tak się jakoś złożyło, że nigdy nie mieliśmy okazji w nie zagrać. Właśnie takie, tworzące kanon gry, obok naszych nowości, opisywać będziemy w  wakacyjnej serii tekstów #GramyWArte. Znajdziecie je u nas na półkach. Nic tylko zdjąć i zagrać! Ale w co?

Wakacyjna (i nie tylko) podróż po… planszy

Wakacje to czas wojaży. Wszyscy gdzieś jedziemy – do Nowego Jorku, Brukseli, Londynu, Paryża, Warszawy, czy po prostu poza miasto. Ale czy zastanawialiście się kiedyś, jak wielką przygodą może być sama podróż? Gdy dziś udajemy się gdzieś daleko, po prostu wsiadamy do samolotu i za dwie, może trzy godziny lądujemy na drugim końcu Europy. Sto lat wcześniej podróżowano dla samej przyjemności jechania koleją – wynalazkiem, który na dobre zmienił świat.

wsiasc do pociagu #gramywarte
wsiasc do pociagu #gramywarte

W te czasy przenosi nas jedna z najlepszych gier ekonomicznych, jaka kiedykolwiek powstała – Wsiąść do Pociągu Alana R. Moon’a.  W tytule tym gracze wcielają się w podróżników, którzy z małymi walizkami i mapami w rękach ruszają w podróż życia. Gra doczekała się wielu różnych wydań. Podróżować możemy po Stanach Zjednoczonych, Indiach, Norwegii, Brukseli, Niemczech, czy Anglii. W Arte będziecie mieli możliwość objechania całej Europy. Z Palermo do Moskwy? Z Lizbony do Gdańska? Byle dalej!

Trasa czyli… plansza

Na planszy będącej mapą Europy z początku XX wieku zaznaczone są najważniejsze miasta i łączące je różnokolorowe trasy kolejowe. By odbyć podróż między dwoma sąsiadującymi ze sobą dworcami, należy uiścić opłatę w wysokości odpowiedniej liczby kart, w kolorze, w jakim narysowane zostało połączenie. Sprawa komplikuje się jeszcze, gdy przyjdzie nam się zmierzyć z tunelem, czy przeprawą promową.

Bilety czyli… karty

Jako gracz otrzymujesz kilka biletów kolejowych, na których zaznaczone są miejsce początkowe i docelowe twojej podróży. Którędy zdecydujesz się pojechać – to zależy wyłącznie od ciebie… oraz ruchów innych graczy. Każde połączenie użyte może zostać bowiem tylko raz i często zdarza się, że tuż przed twoim nosem ktoś zablokował ostatnią potrzebną ci trasę i musisz dotrzeć do celu objazdem. Wygrywa ten, kto zdobędzie największą ilość punktów – dojedzie najdalej, wszędzie tam gdzie chciał i to jeszcze w najbardziej spektakularnym stylu. Na co czekasz, wsiądź do pociągu!

Podróż czyli… rozgrywka

Największym atutem gry są mało skomplikowane zasady. Nie trzeba przebijać się przez instrukcję grubości Pana Tadeusza by zrozumieć, o co właściwie tu chodzi. Wystarczy 15 minut i można zaczynać rozgrywkę. Z drugiej strony prosty mechanizm gry nie oznaczają tu nudnej i przewidywalnej rozgrywki – wręcz przeciwnie, cały czas czekamy w napięciu na swój ruch (na szczęście dość krótko) obserwując, czy nikt nie wybuduje nam teraz właśnie tej trasy, na którą od tak dawna oszczędzaliśmy karty. Niezwykle przydatne okazują się umiejętności aktorskie. W jaki sposób posługując się tylko mimiką twarzy przekonać wszystkich, że jedzie się do Edynburga, gdy tak naprawdę w kieszeni mamy bilet do Barcelony?

Podróżnicy czyli… gracze

Według wydawcy gra przeznaczona jest dla 2 do 5 graczy. Lepiej jednak, gdy jest was przynajmniej trójka, ponieważ im więcej osób, tym więcej trzeba włożyć wysiłku, by zrealizować wszystkie bilety. Gra trwać ma od 30 minut do godziny, przy czym ja wskazałbym raczej na tę drugą wartość. Nieskomplikowane zasady sprawiają, że Wsiąść do Pociągu to tytuł odpowiedni dla całej rodziny. Przyjemnością z gry z powodzeniem cieszyć mogą się już siedmio- czy ośmiolatki. Tłumaczenie nawet tak prostych zasad czwórce dzieciaków naraz może być dość wymagającym zadaniem, dlatego raczej nie polecam tego tytułu na pierwsze warsztaty z planszówek. Pograjcie raczej w coś prostszego, choćby w Kamienie w kieszenie, grę omawianą w naszym cyklu tydzień temu.  Wsiąść do Pociągu sprawdzi się zdecydowanie najlepiej w gronie przyjaciół. Nie znam lepszej gry na wakacyjny wypad ze znajomymi – można siedzieć przy niej od rana do wieczora. Gorąco polecam!

Jeśli lubicie podróżować, zagrajcie również w W 80 dni dookoła świata. Jeżeli zaś znacie i kochacie Pociągi…, poszukujecie jednak gry ekonomicznej o nieco bardziej skomplikowanych zasadach, idealnie sprawdzi się Wysokie Napięcie. Oba te tytuły znajdziecie u nas. Nie ważne, czy jesteście już po podróży, czy jeszcze przed, albo może wcale nie lubicie nigdzie wyjeżdżać.  Przyjdźcie do nas, bo #GramyWArte!

gramywarte_pociągi
wsiasc do pociagu #gramywarte
Reklamy

2 thoughts on “„Wsiąść do Pociągu” – wakacyjna podróż życia z planszą w tle

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s