„Megawojownicy” czyli Plemienna Rozróba na wakacje

Wakacje to czas, który powinniśmy spędzić z innymi. Można wyjechać z przyjaciółmi nad morze, zabrać rodzinę na wycieczkę w góry albo po prostu spotkać się ze znajomymi przy domowej lemoniadzie. Bez względu na to, którą opcję wybierzecie, dobra planszówka to niezbędna część wakacyjnego ekwipunku. Tylko w co warto zagrać? Podpowiedzi szukajcie w naszym wakacyjnym cyklu #GramyWArte! Co piątek recenzujemy w nim najciekawsze gry planszowe na wakacje, które możecie znaleźć w Artetece. Dziś opowiem wam o Megawojownikach, jednej z najciekawszych gier przygodowych, jakie mamy u siebie na regale.

MegaWojownicy

Szukacie prostej gry, która pozwoli wam wspólnie spędzić długie letnie wieczory? Macie czasem ochotę utrzeć trochę nosa któremuś ze współgraczy? Dobrze trafiliście! W trakcie gry wcielicie się w Wojowników – najsprawniejszych w walce przedstawicieli swoich plemion, którzy zmierzą się w turnieju znanym jako Plemienna Rozróba. Odbywa się on w każde zaćmienie słońca na Wyspie Krańca Świata, a jego zwycięzca będzie niepodzielnie władał wyspą aż do kolejnego starcia. Megawojownik może być tylko jeden, więc łapcie za swoją broń i wskakujcie na arenę. By wygrać, musicie tylko pozbyć się wszystkich konkurentów. Ach i jeszcze jedno, sami też nie dajcie się zabić!

Na początku rozgrywki gracze wybierają jednego z ośmiu dostępnych Wojowników. Każdy z nich diametralnie różni się od pozostałych. Możecie zostać potwornym Drakonidasem – spartańskim czerwonym smokiem o płomiennym oddechu, spróbować swoich sił, jako Bonzai – krasnoludzki samuraj, czy zwinnie unikać ciosów grając Żożobą – indiańskim goblinem. Waszym zadaniem jest pokonać wszystkich innych Wojowników znajdujących się na planszy. Jeśli nikomu się to nie uda, po siedmiu rundach wygra ten, kto zdobył najwięcej punktów popularności, pierwszy zadając przeciwnikom rany i wyprowadzając najsilniejsze ciosy. W tej walce liczy się styl!

IMG_6361

Każdy z graczy dysponuje ośmioma kartami akcji przedstawiającymi różne kombinacje ruchów, w tym dwiema specjalnymi, dostępnymi tylko jego postaci. Wszystkie karty precyzują, o ile pól na planszy może się przemieścić postać, z jaka siłą zaatakuje wręcz, z jaką z dystansu, oraz jaki jest współczynnik jej obrony w tej turze. Na każdej z kart widnieje również wartość inicjatywy znajdująca się w przedziale od jeden do osiem. Im wyższa, tym szybciej postać wykona swój ruch i skuteczniej będzie bronić się przed ciosami przeciwników, lecz jednocześnie tym słabsze zada obrażenia. Co turę każdy gracz wybiera w tajemnicy jedną z kart i kładzie ją zakrytą przed sobą. Rozpatruje się je następnie w kolejności od tych z największym współczynnikiem inicjatywy, do tych z najmniejszym.

Dużym plusem gry jest bardzo łatwa do opanowania mechanika zadawania ciosów. Na każdej z kart akcji widnieje współczynnik ataku (wręcz i z dystansu) oraz obrony. Współczynnik ataku to równocześnie liczba kości, którymi będziemy rzucać i maksymalna liczba obrażeń, jakie możemy zadać. Odbieramy przeciwnikowi tyle punktów życia, na ilu kościach wyrzuciliśmy wynik większy bądź równy jego współczynnikowi obrony. Prawda, że proste?

Wrażenie robi również oprawa graficzna Megawojowników. Plansza powstaje ze złożonego pudełka i wetkniętych w nie czterech ścianek bocznych. Rozwiązanie proste, a daje możliwość gry na trójwymiarowej arenie. Przyjemne dla oka są również figurki postaci i karty akcji.IMG_6348Największą zaletą Megawojowników jest jednak ich uniwersalność, co czyni grę tę idealnym kandydatem na wakacje. Do walki równie dobrze można stanąć we dwójkę, jak i aż w osiem osób! W obu tych przypadkach rozgrywka będzie równie ciekawa, choć za każdym razem nieco inna. Pomimo tego, że pudełko jest dość spore, gra nie waży dużo. Świetnie sprawdzi się więc na wyjazd z paczką przyjaciół. Proste zasady sprawiają, że w Wojowników mogą z powodzeniem wcielić się już ośmiolatki, więc będzie to również dobry zakup dla większych rodzin. Poznanie zasad to kwestia 15 minut; rozgrywka zajmuje zaś około trzech kwadransów, więc zawsze znajdzie się chwila na partyjkę lub dwie. Grę polecam również do prowadzenia warsztatów z planszówek. Duża maksymalna liczba graczy i proste zasady powodują, że tytuł ten na zajęciach z dziećmi sprawdza się świetnie.

Jeżeli w Megawojownikach cenicie proste zasady, dającą dużo frajdy rozgrywkę i możliwość bezpośredniej konfrontacji z innymi graczami, zagrajcie również w Potwory w Tokio. Jeżeli zaś szukacie innej gry, w którą możecie pograć większą paczką, polecam wam Maskaradę. Obie te gry znajdziecie na półkach z grami w Artetece. Zagrajcie również w pozostałe polecane przez nas gry, chociażby we Wsiąść do Pociągu: Europa – tytuł który opisywałem tydzień temu.

Nie ważne, czy jedziecie na wakacje we dwoje, czy może całą paczką, do Barcelony, czy do Darłówka. Nie istotne czy pociągiem, autem, czy samolotem. Może zostajecie w domu? Bez różnicy. Na wakacje weźcie ze sobą planszówki i grajcie, tak jak my #GramyWArte!

gramywarte_megawojownicy

BONUS!

Grę Megawojownicy prezentował także Filip w filmiku promującym areteteczne nowości na naszym kanale w portalu YouTube. Zobaczcie:

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s