„Celestia – W podróży za Guliwerem”

Jeśli jesteście w takiej sytuacji jak ja i nigdzie nie wyjeżdżacie na tegoroczne wakacje, to możecie poznać planszówkę, która oderwie nas nieco od codzienności. Celestia to nie tylko gra planszowa, ale także podniebna kraina, której szukał Guliwer. Przy tej okazji warto przeczytać lub odświeżyć sobie „Podróże Guliwera”. Przygody na planszy staną się dla nas jeszcze ciekawsze i pełniejsze.

Z tą grą mam tylko jedną zagwozdkę. Uwielbiam w nią grać i nie mam problemu z wdrożeniem nowych osób, natomiast gdy przychodzi powrócić do instrukcji i coś sprawdzić, to mam kłopot z odnalezieniem się w niej. Pogrubienie, podkreślenie, kilka kolorów w tekście to chyba za dużo. Dlatego tutaj dla mnie wyzwanie klarownego przedstawienia zasad. Trochę to może niezbyt zachęcający początek, ale jak coś nam przychodzi z trudem, to często mamy większą satysfakcję, gdy się uda 😀 Dla tej gry warto przebrnąć przez zasady. Jednak najpierw komponenty, jakie mamy do naszej dyspozycji podczas rozgrywki.

fot. Anna Szmajdzińska

 

Na stole

Rozkładamy 9 żetonów przedstawiających miasta w kolejności rosnącej. Będą to przystanki dla statku. Obok każdego z miast kładziemy karty skarbów, rewersem do góry, wyglądających tak samo jak miasta, obok których leżą. W Wietrznym Mieście, czyli pierwszym przystanku, umieszczamy statek, a na nim pionki graczy (awanturników). Każdy uczestnik posiada swój żeton (awanturnika) w kolorze takim jak pionek oraz 8 lub 6 kart w zależności od liczby graczy. Pozostałe karty odkładamy na stos, będą potrzebne do dociągania ich. Ostatni potrzebny element to kości. Używa się ich tyle w danym etapie gry, ile wskazuje żeton miasta, do którego będziemy lecieć.

fot. Anna Szmajdzińska

 

Rozgrywka

Celem gry jest uzbieranie 50 punktów z kart skarbów przez któregoś z graczy. Zdobywamy je za podróże statkiem do miast. Im odleglejsze, tym więcej punktów można uzyskać jednorazowo. Oczywiście najwięcej można zdobyć ich na ostatnim żetonie, czyli w Mieście Światła (25 punktów). W wariancie dla początkujących wystarczy, że któryś z awanturników zdobędzie 5 różnych skarbów (odwiedzi 5 różnych miast). Teraz zajmijmy się tym, co należy zrobić, by je zdobyć.

Podczas danego przelotu mamy jednego kapitana, pozostałe pionki to pasażerowie. Jeśli lot się powiedzie, kolejna osoba zostaje kapitanem odpowiedzialnym za bezpieczny przelot do następnego miasta. W czasie jednego etapu, czyli podróży do kolejnego miasta, wykonujemy następujące akcje:

1. Kapitan rzuca tyloma kośćmi, ile wskazuje żeton miasta docelowego. Oznaczenia na kościach symbolizują różne utrudnienia: gęste chmury, pioruny, stado ptaków, statek piracki. Mamy też pustą ściankę wskazującą na to, że po prostu nic się nie dzieje.

2. Każdy z pasażerów z osobna decyduje o kontynuacji podróży lub jej zakończeniu. Musi zgadnąć lub domyślić się, czy wśród swoich kart kapitan ma takie, które zniwelują działania wyrzuconych symboli. Jeśli pojedzie dalej, może zdobyć wartościowszą kartę skarbu. Jednak jest też możliwość, że statek się rozbije i powróci do miasta startu i wtedy pasażer nie dostanie karty skarbu. Może też zdecydować się na opuszczenie statku i wtedy zabiera kartę skarbu z miasta, w którym aktualnie przebywa, a pionek schodzi z pokładu i czeka na żetonie gracza. Jednak wtedy, by powrócić na statek i znów być jego pasażerem, musi wyczekiwać, aż się rozbije.

3. Kapitan stawia czoła wydarzeniom etapu, czyli zagrywa odpowiednie karty ze swojego zbioru do każdego z wyrzuconych symboli na kościach. Jeśli się to powiedzie, może przesunąć statek do następnego miasta, oraz oddaje kontrolę nad łajbą kolejnemu graczowi. Jeżeli dowódca nie sprosta wyzwaniu, wtedy statek rozbija się. Wraca na początkowy żeton, a gracze dociągają tylko po karcie ekwipunku. Podróż zaczyna się od nowa.

W ten sposób gra się toczy aż do momentu, kiedy jeden z graczy osiągnie założony cel, czyli 50 punktów z kart skarbów.

Żeby ułatwić grę początkującym, możemy pozbyć się 4 rodzajów kart „Moc” i odrzucić karty skarbów „Magiczna luneta”. Uproszczony też jest cel, bo, jak wspomniałam, naszym celem jest zdobycie 5 odmiennych kart skarbów.

fot. Anna Szmajdzińska

Wady i zalety

+ Liczba graczy może wynosić aż 6 osób, czyli planszówka sprawdzi się przy grupie dzieciaków, ale także do gry w pary i to niekoniecznie młodej 😉

+Wciągająca rozgrywka.

+Wariant dla początkujących.

+ Ciekawy statek, który składa się samodzielnie.

+ Oryginalny pomysł na motyw przewodni, czyli inspiracja przygodami Guliwera.

– Niestety klimat gry nie jest bardzo odczuwalny, przydałoby się więcej informacji o poszczególnych miastach krainy Celestia.

– Mało czytelna instrukcja.

-Brak planszy pomocy dla graczy z podpowiedzią o możliwościach kart.

Dla kogo?

Celestia to na pewno propozycja dla tych, którzy mają ciut więcej czasu, ale nie oznacza to, że potrzebujemy na nią całego wieczoru. Co prawda na opakowaniu mamy oznaczenie, że wystarczy nam 30 minut, ale przy pierwszej rozgrywce warto mieć go nieco więcej ze względu na to, że trzeba przebić się przez zasady i pamiętać o odpowiedniej kolejności – to drobna porada dla osób wkraczających w świat planszówek. Poprzednie wpisy o Splendorze, Tajniakach czy Czarnych historiach  i oczywiście rozegranie partii każdej z nich może stanowić dobry etap przygotowawczy do tego, by spróbować bardziej złożonej gry, jaką jest Celestia. Jest to tytuł angażujący, dlatego polecam go szczególnie dla graczy średniozaawansowanych oraz lubiących gry, w które nie grają wszyscy. Jeśli jeszcze nie czujecie się zachęceni, to zapraszam do  trailera Celesti.

Dajcie się zaprosić do zdjęcia z naszej półki Celesti i nic innego tylko #GramyWArte.

 

 

/Anna Szmajdzińska

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s