Jakby to ugryźć… Dziennikarstwo w kilku (z)daniach

W jaki sposób stworzyć tekst ciekawy dla odbiorcy? Jak sprawdzać informacje? Co znaczy dziś bycie dziennikarzem? Ruszyły nasze warsztaty dla uczniów zainteresowanych dziennikarstwem, prowadzących gazetki szkolne oraz wszystkich, którzy chcieliby dowiedzieć się, jak przekazać innym to, co chcemy im przekazać.

Wspólny posiłek w miłej atmosferze trwa 2 godziny.

Na przystawkę podajemy lekkie spaghetti a’la gadka szmatka. Na talerzu setka frazesów do użycia w dowolnej rozmowie. Uczestnicy przyjęcia muszą jeść je na zmianę tak, by następny kęs nawiązywał do poprzedniego i by spaghetti nie przerwać kęsem bez sensu. Proste to, choć może niezbyt higieniczne.

Jakby to ująć- warsztaty dziennikarskie
fot. A. Wierzbic

Danie główne. Szukamy „mięsa” w tofu, by zaspokoić głód informacji. Skąd brać tematy i jak je ugryźć? Czy uda się nakarmić czytelników dziurą w drodze, a jeśli tak – kogo i jak podaną? Nasz szef kuchni zademonstruje jak temat lekko doprawić i uzupełnić brakujące składniki, by danie było efektownie podane, kompletne i treściwe. Dla porównania goście posmakują też szkodliwych fast foodów w postaci fake newsów.

jakby to ująć- warszaty dziennikarskie
fot. A. Wiebrzbic

Tu uwaga – nie ufajcie kucharzom! Każdy ma subiektywną wizję potrawy, tymczasem dziennikarz musi odkryć jej prawdziwy smak. Kluczem jest kolejność dodawania sprawdzonych (!) składników. Najpierw te najważniejsze – co, kto, gdzie, kiedy i dlaczego – by pierwszym kęsem pobudzić apetyt na więcej. Potem rozwinięcie smaku o dodatkowe informacje z domieszką cytatów, a na koniec te najmniej istotne dla naprawdę głodnych lub złaknionych naszej kuchni. I jeszcze efektowny tytuł, zachęcający do spróbowania.

jakby to ująć - warsztaty dziennikarskie
fot. A. Wierzbic

Czas na samodzielny deser. Każdy gość dostaje miskę pełną składników na wybrany temat. W pół godziny musi stworzyć z nich potrawę, odsączając „wodę”, sprawdzając ich pochodzenie, dokonując selekcji i wybierając fałszywe kawałki, mogące zepsuć smak. Potem wspólna degustacja w radosnej atmosferze wzajemnego nabijania się z efektów pracy innych gotujących.

 

Na koniec krótka wycieczka po dziennikarskiej kuchni.

Smacznego!

Stoliki zarezerwowane dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych, w grupach do 25 osób.

Grzegorz Strzeboński

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s