Złoty chłopak – recenzja płyty Złoto Krzysztofa Zalewskiego

Krzysztof Zalewski nie daje o sobie zapomnieć. Kompozytor, wokalista, multiinstrumentalista, okupuje listy przebój największych radiowych stacji. Dziś polecamy Wam jeden z jego solowych projektów, album Złoto, który możecie znaleźć wśród artetecznych zbiorów muzycznych.

Złoto Krzysztofa Zalewskiego ukazało się w roku 2016, nakładem wytwórni muzycznej Kayax, w dystrybucji Warner Music Poland. Nim jednak o płycie, warto powiedzieć kilka słów o samym artyście. Zalewski z muzyką związany jest od zawsze, ukończył bowiem podstawową szkołę muzyczną w klasie fortepianu i perkusji. Uczył się również gry na gitarze. Przygodę ze sceną rozpoczął właśnie jako gitarzysta lokalnego zespołu Loch Ness.

Szerszej publiczności dał się poznać w programie Idol. W roku 2002 zgłosił się na casting i brawurowo przeszedł wszystkie etapy, ostatecznie wygrywając program.
Na początku kariery, twórczość Zalewskiego związana była z klimatami hard rockowymi i heavy metalowymi. Nawet swój udział w programie określił jako „manifestację rocka”. Co ciekawe, Złoto nie jest pierwszą płytą Zalewskiego. Na swoim koncie ma jeszcze dwie: Pistolet, wydaną po programie Idol oraz Zelig. Po wydaniu pierwszej płyty Zalewski zniknął ze sceny i skupił się na samorozwoju oraz współpracy z innymi muzykami. W zespole Hey był klawiszowcem oraz głosem wspomagającym Nosowską, koncertował również z Moniką Brodką oraz Męskim Graniem.

W przerwie dojrzał jako artysta, przemyślał oraz określił twórczość, o czym możemy się przekonać sięgając m.in. po płytę Złoto. Jest to kompozycja 10 utworów, z 11 instrumentalnym bonusem. Świetne teksty oddające rzeczywistość i jej problemy oraz muzyka, która wszystko spaja. Poprzez teksty, których autorem jest Krzysztof, daje nam się poznać jako świetny obserwator.

Zalewski Złoto
fot. A. Szmajdzińska

Utwory na płycie Złoto są zróżnicowane. Odnajdziemy na niej piękne melodie, które uwodzą słuchaczy, jak również mocniejsze rockowe brzemienia. Pomimo tak odmiennych utworów płyta stanowi spójną całość. Ponad to, do piosenki Miłość miłość powstał teledysk, o którym również warto wspomnieć. Jest to artystyczny performance, który powstał 8 października podczas Contemporary Art Festival w Krakowie. Co ciekawe, taki festiwal nigdy się odbył, a samo wydarzenie miało być chwytem marketingowym. Założenie chyba się udało, gdyż wiele portali przekazywało informacje o klipie muzycznym powstającym podczas nieistniejącej imprezy!

Nie zmienia to faktu, że efekt jaki możemy zobaczyć w klipie jest interesujący.
W teledysku obok Krzysztofa oraz Natalii Przybysz występuje „performer” Blue Un Sok Kim (w rzeczywistości reżyser i krytyk filmowy). Twórcy teledysku próbowali odegrać metaforę związku odnosząc się do sztuki tworzenia mandali, jednocześnie zaczerpnęli inspirację z happeningu Mariny Abramovic. W 2010 roku odbyła się wystawa retrospektywna w nowojorskim Museum of Modern Art, gdzie artystka zaprezentowała swój najpopularniejszy performance – The Artist Is Present. Abramovic siedziała bez ruchu na drewnianym krześle, a każdy z odwiedzających muzeum, miał szansę usiąść naprzeciwko artystki w milczeniu i wpatrywać się w jej oczy. W teledysku Zalewskiego centrum mandali stanowi patrząca sobie w oczy para. Na ich nogach, ramionach, piersiach opiera się konstrukcja z filiżanek, której kolejne elementy misternie dokłada Blue. Całość symbolizuje związek, a poszczególne filiżanki reprezentują problemy, czy też niedomówienia narastające na przestrzeni trwania relacji.

Zalewski
fot. A. Szmajdzińska

Z długowłosego nieopierzonego gitarzysty, który dał się poznać w talent show, Zalewski wyrasta na wielowymiarowego artystę. Nie boi się eksperymentować, o czym możemy przekonać się słuchając płyty Złoto.

Jeśli jeszcze nie znacie twórczości Krzysztofa Zalewskiego, zachęcamy do odwiedzenia Arteteki. O tym, co jeszcze pojawiło się w naszych nowościach muzycznych, dowiecie się wkrótce. Nowe wpisy na naszym blogu już niedługo. Bądźcie czujni 😉

Dominika Pytlowana

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s