Deadly Class vs Klasa Skrytobójców

Matematyka, fizyka, godzina wychowawcza, lekcja eliminacji przeciwników, chemia i dwa WF-y. Tak mógłby wyglądać plan zajęć bohaterów dwóch serii komiksów o szkołach zabójców. Deadly Class jest amerykańskim thrillerem dla dorosłych, Szkoła Skrytobójców japońską komedią dla młodzieży. Mimo podobnej tematyki obie historie są całkowicie różne. Jednak każda z nich jest na tyle interesująca i oryginalna, że z pewnością warto poznać obie.

Deadly Class
fot. K. Wąsikiewicz

Styczeń, rok 1987, San Francisco.

Głównym bohaterem Deadly Class jest Marcus Lopez. Gdy widzimy go po raz pierwszy, żebrze na ulicy, a my wczytujemy się w jego przemyślenia. Po chwili żebraczka zmienia się w  kieszonkową kradzież. Szybko można się zorientować, że nie będzie to opowieść o miłych dzieciakach z dobrych domów, a raczej o bezwzględnych nastolatkach.  Kilka miesięcy spędzamy z Marcusem w rynsztoku, aż do 1 listopada, gdy zdarza się coś, co odmienia jego los. Zostaje wybrany przez Mistrza Lina – dyrektora szkoły, na nowego ucznia w akademii zabójców Kings Dominion.

Deadly Class
fot. K.Wąsikiewicz

„Powiedz Marcus, jesteś zadowolony ze swojego życia?”

Marcus, będąc bezdomną sierotą – zdecydowanie nie jest. Nie trzeba było go długo przekonywać, by udał się z nowo poznanymi znajomymi do tej oryginalnej placówki dydaktycznej. Co więcej, ma marzenie, w którego  realizacji obecna sytuacja powinna pomóc. Chce zamordować Ronalda Reagana. Każda postać z kart komiksu jest wyjątkowo charakterystyczna i pochodzi z innego środowiska.

Deadly Class
fot. K. Wąsikiewicz

Plejada charakterów

Maria jest powiązana z meksykańskim kartelem, zabija wachlarzami, skrywa twarz pod makijażem na wzór celebrujących święto Los Muertos. Willie to typowy młodociany gangster z getta.  Jego ojciec nie żyje, matka odbywa wyrok w więzieniu,  a on sam nawiązuje kontakty na ulicy. Victor – Wielki Rosjanin, wpatrzony w ZSRR. Billy – punk outsider, Brandy Lynn – typowa „popular girl” podcinającą gardła czy Petra, która jest gotką. Za większością z tych postaci stoi też smutna przeszłość, a nauka w tej szkole ma pomóc im w radzeniu sobie ze starymi problemami.  Zresztą komiks w ciekawy sposób łączy rodzaje subkultur z typami gangów. Mamy tu m.in pozerów – dzieciaki agentów CIA i FBI; Dixie Gang, czyli gang rasistowskich rednecków; Sato Vaos, który składa się z ludzi z południowoamerykańskich karteli (szefem jest Chico, jego ojciec  jest najbardziej przerażającym złoczyńcą w tamtym rejonie świata); ekipa z Jersey, która przejęła handel narkotykami w liceum, Ostateczny Porządek – czarnoskórzy gangsterzy z Los Angeles (ekipa Williego) czy Syndykat Kuroki, japoński gang, na czele którego stoi jedna z bohaterek – Saya.

Everything is a remix

Nasz bohater Marcus nie dołączył jednak do żadnego z nich. Trafił do grupy niedopasowanych i wraz z nimi  próbuje jakoś odnaleźć się w szkole. Reputacja Marcusa jako zabójcy pomaga mu zdobyć pewną protekcję, co w takiej szkole bardzo pomaga przetrwać. W Deadly Class znajdziemy akcję, przygodę, przemoc i namacalny klimat lat 80. Komiks jest stworzony z wielką miłością do tej dekady. Co ciekawe, tomy serii noszą nazwy kultowych utworów tamtego okresu.

„Mój umysł twierdzi, że to inni są szurnięci”

Z posłowia możemy się dowiedzieć, że scenariusz napisany przez Ricka Remindera jest nawiązaniem do czasów jego przeszłości w Phoenix z lat 8o. i 90. Otaczało go  wówczas naprawdę dużo przemocy, a sam poruszał się w kręgu skaterów i punkrockowców. Nie powinna nas dziwić punkowa – trochę brudna, trochę jaskrawa – stylistyka tego komiksu, ukazywanie alienacji i problemów z przystosowaniem do  tego i tak przecież wyjątkowo trudnego środowiska.

Na jednej z platform można obejrzeć ekranizację komiksu w postaci serialu. Jest to produkcja godna polecenia i stanowi świetne uzupełnienie papierowego pierwowzoru. Niestety 2 sezon serialu stworzonego  przez SyFy został anulowany.

Klasa Skrytobójców
fot. K. Wąsikiewicz

Klasa Skrytobójców

Człowiek w czasie swojej edukacji natrafia na różnych wychowawców. Jedni są wyjątkowo wymagający, inni pomagają prześliznąć się przez rok szkolny przy minimum wysiłku, no i absolutnie każdy mówi, że „jesteś uczniem zdolnym, ale leniwym”.  W Klasie Skrytobójców, wychowawca klasy 3-E wymyka się tym schematom. Jest on bowiem nadludzko potężną, niezniszczalną superistotą o wyglądzie wielkiej żółtej ośmiornicy, do tego porusza się z prędkością 20 machów. Ciągle powtarza, że za rok zniszczy ziemię. Rząd zaoferował  za głowę nauczyciela nagrodę. Przyznacie, że miliard jenów to pokaźna suma i można sobie za nią kupić kilka drobiazgów. Nic więc dziwnego, że sprawą zainteresowali się płatni zabójcy z całego świata. Często atakując nie tyle Koro-senseia, co jego jedyny słaby punkt – uczniów.

Klasa Skrytobójców
fot. K.Wąsikiewicz

„Dzień dobry, sprawdzam obecność, ale nie musicie przerywać ostrzału”

Koro-sensei jest najpotężniejszym stworzeniem stąpającym po Ziemi, ale pragnie być również… najlepszym nauczycielem. Swoją prędkość wykorzystuje więc także w dydaktyce. Jest tak szybki, że może być w kliku miejscach jednocześnie przepytywać wszystkich uczniów z osobna w jednym momencie. Niestety pan dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących Kunugigaoka ma swój własny pomysł na edukację. Specjalnie utrzymuje klasę 3-E, złożoną z samych nieudaczników i popychadeł, by pozostałe 95% uczniów tej placówki, martwiło się tylko tym, by nie trafić do rzeczonej klasy. Dzięki temu, w ogólnym rozrachunku szkoła ma osiągać imponujące wyniki i wygrywać w rankingach. Liceum cały czas utrzymuje status prestiżowej placówki edukacyjnej. Teraz klasa ma podwójny problem do rozwiązania. Po pierwsze, zabić nauczyciela i uratować świat, po drugie, udowodnić, że mogą przewyższyć te wszystkie klasy, które dotąd nimi gardziły.

Klasa Skrytobójców
fot. K. Wąsikiewicz

„Wybaczcie ale przez te strzały słabo słychać! Głośniej proszę”

Poza samymi kartami komiksu, można też w każdym tomiku znaleźć kilka sympatycznych dodatków, takich jak: crossovery mangi Saiki Kusuo no Psi Nan, projekty postaci, zagadki czy krzyżówki (ale pamiętajcie, nie piszcie po bibliotecznych egzemplarzach!).  Na początku każdego tomu możemy znaleźć krótkie przypomnienie poprzednich wydarzeń i opis fabuły przedstawiony w formie ściennej gazetki szkolnej. Co kilka rozdziałów natrafimy na kartę z charakterystyką, gdzie dowiemy się o zainteresowaniach postaci, cechach szczególnych, mocnych i słabych stronach czy choćby ulubionej potrawie…

Klasa Skrytobójców
fot. K. Wąsikiewicz

„Dobrze by było, gdyby udało Wam się mnie zabić, zanim skończycie szkołę”

Jedyna rzeczą, która może nieco irytować czytelnika, jest tłumaczenie. Imiona postaci, takie jak Atosia czy Pan Niezabijalski niekoniecznie kojarzą się z opowieścią o skrytobójcach, a bardziej z produkcjami dla młodszych odbiorców. Nie do końca dobrze sprawdzają się tu żarty nawiązujące do jednego z polskich tematycznych kanałów telewizyjnych, prezenterów czy piosenek znanego zespołu dla dzieci. Być może, miało to być mrugnięcie okiem do czytelnika lub, co bardziej prawdopodobne- wynikało z trudności dokładnego oddania żartu, by równie śmieszył japońskiego i europejskiego odbiorcę. O tłumaczeniach tekstów kultury i trudnościach z nimi związanych możecie przeczytać w komiksie W głowie tłumaczy.

 

Kim więc lub czym jest Korosensei? Najlepiej sami się przekonajcie, sięgając po tomy mangi. Anime na podstawie komiksu możecie znaleźć w jednej z polskich telewizji.

 

Kacper Wąsikiewicz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s