Lato, lato, lato czeka….:)

Kolejny semestr warsztatów dla dzieci w Artetece dobiegł końca. To niewiarygodne, jak ten czas szybko leci. Dopiero co nasi bibliotekarze przygotowywali plany zajęć, szukali pomysłów i inspiracji. Continue reading „Lato, lato, lato czeka….:)”

Reklamy

O znanych nieczytanych…

Rok 2012 to wielkie święto polskiej literatury – ukazuje się „Finneganów Tren” w przekładzie Krzysztofa Bartnickiego, wydany przez Korporację Ha!art, czyli instytucjonalne oparcie liberatury. Napisać coś o tej księdze to nie lada wyzwanie. Sam „Finneganów Tren” to projekt trudny do ocenienia.

Continue reading „O znanych nieczytanych…”

„Tutaj”, czyli zawsze

Dzisiaj chcielibyśmy Wam pokazać jakie skarby czekają na czytelników Arteteki WBP w Krakowie.  Oryginalna powieść graficzna Tutaj Richarda McGuire’a znajduje się pośród dzieł liberackich na 3 piętrze. Dlaczego jest nietypowa i czy warto po nią sięgnąć?  Otwórzmy pudełko i sprawdźmy co dzieje się Tutaj.

Continue reading „„Tutaj”, czyli zawsze”

Serce z kamienia

Najprawdopodobniej każdy nieznający tematu czytelnik, poproszony o wskazanie dzieł liberackich spośród zbiorów WBP w Krakowie, wskaże Spoglądając przez ozonową dziurę Zenona Fajfera, Sto tysięcy miliardów wierszy Raymonda Queneau, Świątynię kamienia Andrzeja Bednarczyka. Wśród wymienionych są dwie, które należą do zbioru książek artystycznych – Sto tysięcy miliardów wierszy, Świątynia kamienia. A z tych jest jedna, którą kupiłby dla własnej przyjemności jakiś antykwariusz: Świątynia kamienia.

Continue reading „Serce z kamienia”

Muszę pozwolić książce żyć własnym życiem – rozmowa z Radosławem Nowakowskim

Tomasz A. Kalita: Z wielu prób kategoryzacji Pana dzieł liberackich można wyróżnić z pewnością cykl Nieopisanie Świata, jako pewien projekt pisarski, decydujący o ich treści i formie. Każda z tych książek jest pewnego rodzaju paradoksem: z jednej strony są to eseje próbujące bezskutecznie opisać dany świat, z drugiej starają się go uksiążkowić (używając Pana określenia z Traktatu kartkograficznego, s.17), tzn., jak mi się wydaje, stworzyć lekturowy model rzeczywistości, w który zaangażowane jest również medium słowa, tj. książka. Co więcej, można powiedzieć, że większość Pana książek, nawet wspomniany Traktat, uchodzący za pierwszą książkę o liberaturze, wpisuje się w tę syzyfową pracę opisu świata nieopisywalnego. Stąd pytanie: na jakie trudności nie do przezwyciężenia natrafia Pan we własnej pracy literackiej?

Continue reading „Muszę pozwolić książce żyć własnym życiem – rozmowa z Radosławem Nowakowskim”

Fun, szyk, zmora

Tom utworów Filippo Tommaso Marinettiego stoi w pierwszej gablocie. Na okładce widnieje jego zdjęcie: okrągła twarz, łysa głowa oraz podniesione do góry wąsy, bardzo krzaczaste. Postawa sztywna. To wszystko nadaje mu wyraz agresywny i gniewny. A jednak w oczach widać strach, niepewność.

Jest tu też Marinetti… Chociaż nie po drodze mi z nim z przyczyn politycznych, to uznaję jego wkład w literaturę jako twórcy pierwszej awangardy – tak mówił mi pomysłodawca pojęcia „liberatura”, Zenon Fajfer, kiedy staliśmy przed dziejami słowa na trzecim piętrze Arteteki WBP w Krakowie. – W końcu ta wystawa ma za cel zgromadzenie wszystkich autorów liberackich – ich dzieła o charakterze literatury totalnej, jak i inne, które pisali. Ma to być historia literatury z akcentem na liberaturę.

Continue reading „Fun, szyk, zmora”

Obiektywne miejsce siedzenia #Liberatura w Artetece

„Czy Mały Książę też jest liberaturą?” – takie pytanie pojawia się często, gdy prezentuję Wystawę Liberatury Arteteki WBP w Krakowie. Podobno nie ma złych pytań, ale jak powiedziała moja Pani Profesor od logiki: są złe odpowiedzi – czego przykładem było moje niezaliczone kolokwium z Klasycznego Rachunku Zdań…

Tak, być może, kiedy pojawia się termin liberatura, źle jest w ramach odpowiedzi przytaczać jego definicję genologiczną, która znajduje się na wszystkich książkach z serii Liberatura Korporacji Ha!art. Z drugiej strony, czy wypada, by bibliotekarz pouczał czytelników, stojąc przy gablocie Wystawy Liberatury, czym jest wolność?

Continue reading „Obiektywne miejsce siedzenia #Liberatura w Artetece”